W rozdziałach 11-12 powieści Salingera „Buszujący w zbożu”, dlaczego Holden wyjeżdża do Nowego Jorku?

Holden właśnie nie ukończył szkoły i boi się stanąć przed rodzicami i samym sobą. Włóczy się po mieście, żeby nie wrócić wcześniej do domu i nie zawiadomić rodziców, że coś jest nie tak. Wie, jaka będzie ich reakcja, ponieważ oblał już kilka szkół. Ponadto włóczenie się po mieście pozwala mu uniknąć radzenia sobie z własnymi emocjami.

Rozpaczliwie szuka pomocy, choć nie zdaje sobie z tego sprawy. Jest dobry w unikaniu ludzi, ale szczególnie dobry w unikaniu samego siebie. Nie potrafi pogodzić się z największą tragedią swojego życia – śmiercią brata Alliego. Wszystkie jego działania są sposobem na uniknięcie prawdy.

Ważnym problemem Holdena jest Jane Gallagher. Zawsze miał o niej wysokie mniemanie, a teraz przypomina sobie, jak spędzał z nią czas w przeszłości. Wraca myślami do gry w warcaby, do jej rodziny, do tego, jak miło spędzał z nią czas. Troszczy się o Jane i jest jedyną osobą, której ufał na tyle, by pokazać jej wiersze z rękawicy baseballowej Alliego. Holden przyznaje, że był szczęśliwy, gdy był z Jane, co jest pozytywnym uczuciem, którego ostatnio nie może zaznać. Nie może myśleć o Jane ze Stradlaterem, bo „doprowadzało mnie to do szału”, więc wychodzi z domu.

Włóczy się po Nowym Jorku, szukając towarzystwa, ale nie znajduje nikogo, komu by na nim naprawdę zależało. Nawiązuje rozmowy z nieznajomymi, ale nie uzyskuje pomocy, której potrzebuje. Na przykład pyta taksówkarza Horwitza o kaczki na zamarzniętym stawie. Holden martwi się, że nie mają one dokąd pójść zimą. Identyfikuje się z nimi, ponieważ czuje, że nie ma dokąd pójść, ponieważ nie może wrócić do szkoły ani do domu. Jednak taksówkarz jest bardziej zirytowany niż zrozumiały: mówi Holdenowi, że jego pytanie o kaczki jest głupie. Horwitz kieruje rozmowę na ryby, ponieważ wie, że ryby pozostają w zamarzniętym stawie. Kiedy Holden rzuca mu wyzwanie, Horwitz zaczyna się niecierpliwić. Chłopiec nie otrzymuje w tej rozmowie żadnego współczucia ani odpowiedzi na swoje pierwotne pytanie. Musi wiedzieć, że kaczki są pod opieką, kiedy sprawy stają się trudne, tak jak on musi wiedzieć, że będzie pod opieką teraz, kiedy sprawy są dla niego trudne.

Jak dotąd Holden nie ma tego poczucia komfortu i opieki, którego tak bardzo pragnie i potrzebuje, w miarę jak staje się coraz bardziej chory. Poza młodszą siostrą Phoebe nie ma w życiu Holdena nikogo, z kim czułby się naprawdę blisko. Samotność zmusiłaby go do myślenia o prawdzie, a on nie czuje się jeszcze na siłach, by poradzić sobie ze śmiercią brata. Woli szukać towarzystwa wśród obcych ludzi, którzy według niego są „frajerami” i „palantami”, niż być sam i bać się.